O autorze
Patrycja Załuska - Mama 7 latka i 4 latki, Coach, Doradca Zawodowy, Ekonomistka, Założycielka Fundacji Rozwoju Osobistego StartGO! Posiada wieloletnie doświadczenie w sprzedaży w pionie bankowości korporacyjnej jednego z największych banków w Polsce. Obecnie aktywnie działa w środowisku osób poszukujących swojego miejsca na rynku pracy. Autorka warsztatów aktywizujących „Wracasz do gry” oraz „Mama na tropie pracy”. Architekt zmian – nie tylko w sferze zawodowej :) Jej motto to: „Wstań i działaj!”.

Kalendarz, wakacje i prezydent USA ... Kobieto, po co to robisz?

www.pixabay.com
Dwight Eisenhower – prezydent USA i strateg wojskowy, powiedział kiedyś: "To, co ważne, rzadko bywa pilne, a to, co pilne, rzadko bywa ważne".

Wraz z nadejściem wakacji miał nastąpić długo przeze mnie wyczekiwany moment „zwolnienia obrotów”.Zajęcia się tym co najważniejsze, sielskiego spędzania czasu z dziećmi, kontrolowanej aktywności zawodowej – jednym słowem wszystko miało być poukładane jak w kolorowym pudełeczku. Świadomie, wydawać się mogło, zaplanowany czas miał służyć wypoczynkowi, naładowaniu akumulatorów, spędzenia czasu z dziećmi na zabawach, na które zawsze brakowało czasu, przygotowaniu się do nowych projektów ...

Ten sam „świadomie” zaplanowany czas wygląda tak, że przez ostatnie trzy tygodnie ledwo wyrabiam się z „kontrolowaną aktywnością zawodową”, ogarnięciem domu i dzieci, moje akumulatory „siadają” po kilku nocach spędzonych na nadrabianiu zaległości, do tego dorzucam nerwy, kawa 3 x dziennie, upały, rosnącą w kalendarzu listę spraw pilnych, którą przepisuję już trzeci raz na kolejny tydzień. To wszystko doprowadziło mnie nie inaczej jak do tego wpisu... nie pomijając frustracji, szewskiej pasji i wielu innych, oddających kobiece i matczyne emocje, określeń.

Żeby nie było, moją mocna stroną jest planowanie i organizacja ... :) No i co z tego jeśli moje świadomie zaplanowane kolorowe pudełeczko właśnie się rozpadło?! Jak to możliwe, że tak mała zmiana jak wakacje dzieci powoduje to, że nie dosypiam, nie dojadam i generalnie „ledwo chodzę”? Gdzie podziała się moja wizja wakacyjnego luzu?


Z odsieczą przybyło krótkie i proste pytanie: Kobieto, PO CO to robisz? Po co zdeklarowałaś się do... po co śpieszysz się z tym... po co spotykasz się z... po co zajmujesz się tym, zamiast...

W ostatnim wpisie pytanie PO CO stawiałyśmy sobie w kontekście naszego celu zawodowego, dzisiaj proponuję je zadać przy okazji planowania naszego czasu zarówno w perspektywie krótkoterminowej jak i planów sięgających dalej, takich jak chociażby osiągnięcie celu zawodowego.

Wracając do zaplanowanego kolorowego pudełka, chciałabym Wam zaprezentować pewną tabelę (macierz Eisenhowera), która może pomóc nam uporządkować nie tylko to co jest na wczoraj i na już, lecz również to co jest na za jakiś czas.

Głównymi czynnikami wpływającymi na to jak wykorzystujemy czas są pilność i ważność danego zadania. Najczęściej skupiamy się na rzeczach pilnych. Z drugiej strony to co nadaje naszemu życiu wartość i sens (oraz często jest najważniejszym celem), z reguły nie wywiera na nas presji i z tego powodu, może nie wydawać się pilne. A jeśli niepilne, to często czeka do momentu gdy staje się już pilne i na już. Aby unikać tego typu sytuacji planujemy, organizujemy, dzielimy nasze działania na małe kroki, etapy etc.

Przedstawiona poniżej infografika przedstawia cztery grupy działań, którym poświęcamy swój czas.


Ćwiartka I WAŻNE/PILNE to rzeczy, których nie można zaniedbać. To tutaj umieszczamy nasze reakcje na codzienne wyzwania.

Dla efektywnego zarządzania czasem najważniejsza jest jednak ćwiartka II, czyli ćwiartka „wysokiej jakości". Tu znajdują się nasze dalekosiężne plany, również te zawodowe, tu przewidujemy problemy i sposoby zapobiegania im, przekazujemy obowiązki innym ludziom, rozwijamy nasze zdolności. To właśnie na tej ćwiartce warto się skupić gdyż zaniedbywanie działań ważnych/niepilnych prowadzi do poszerzenia się ćwiartki I, która wpływa na zwiększanie się poziomu stresu w naszym życiu i "wypalania się".

Ćwiartka III - sprawy PILNE/NIEWAŻNE. To ćwiartka ułudy. Ta część tabeli najbardziej przypomina ćwiartkę „wypalenia się” czyli I. Szum wokół tego, co pilne, stwarza iluzję ważności. Tu działania bieżące z reguły są ważne dla innych lecz nie dla nas samych. Do tej kategorii zaliczyć można wiele telefonów, spotkań, krótkich wizyt. Mnóstwo czasu jesteśmy w stanie spędzać w ćwiartce III, realizując cudze priorytety, oczekiwania, co gorsza myśląc, że jesteśmy w ćwiartce I!

Ćwiartka IV obejmuje sprawy niepilne i nieważne. To tutaj znajdziemy wszystko to co „pożera nasz czas”. Oczywiście w ogóle nie powinniśmy się w niej znaleźć. Ale czasem jesteśmy tak przytłoczone problemami pozostałych ćwiartek, że z ulgą do niej uciekamy.

Zatem, po zadaniu sobie pytania PO CO kobieto to robisz, zastanów się co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne, dokąd zmierzasz, co chcesz osiągnąć swoim działaniem. Następnie krok po kroku rozsądnie planując swój czas „przesuwaj” sprawy pilne i ważne do obszaru WAŻNE/NIEPILNE gdyż właśnie w nim leży nasza skuteczność i efektywność.
Aby wrócić do gry, jaką jest rynek pracy oprócz wiedzy o sobie samej, dobrego CV, skutecznych sposobów szukania pracy etc. potrzebujesz dobrze zaplanowanego czasu, który pozwoli Ci stać się silną zarówno psychicznie jak i fizycznie.

A wy jak planujecie i organizujecie swoje kolorowe pudełka?

Patrycja Załuska
www.startgo.org
fundacja@startgo.org
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...